Jerzy Konikowski napisał:

W dzisiejszej 8 rundzie arcymistrzowskiego turnieju w Shamkir Radosław Wojtaszek (2745) dosłownie rozbił lidera Shakhriyara Mamedjarowa (2772) w pięknej kombinacyjnej partii.

Zwycięstwo może nasz arcymistrz zawdzięczać także świetnemy przygotowaniu teoretycznemu granego wariantu, z czego Wojtaszek jest przecież znany.

Ciekawe, że Mamedjarow wybrał grę, w której statystycznie białe odniosły więcej zwycięstw.

Ten pojedynek przypomina dwie refleksje:          

1.Radosław Wojtaszek potrafi grać jednak aktywne szachy!

2.Partia ilustruje znaczenie znajomości debiutów we współczesnych szachach!

Bzdurne stwierdzenie “statystycznie białe odniosły więcej zwycięstw”. Praktycznie w większości debiutów są takie same statystyki, a w przypadku tej partii po 13 posunięciach białe miały 56,6% wygranych. Oczywiście wybitny trener zza Odry jedynie to mógł nam zaprezentować, bo na nic innego nie było go stać. Mam na myśli brak jakiegokolwiek komentarza do partii zamieszczonej przez Konikowskiego. Jeżeli to jest znajomość debiutów we współczesnych szachach, to ja jestem Chińczykiem. Jak sam Radosław Wojtaszek wypowiedział się na ten temat, po 13. ruchu analizował ten wariant razem z Grzegorzem Gajewskim, co jest potwierdzeniem, że współpraca Wojtaszka i Gajewskiego z Anandem jest właściwą drogą szachowego rozwoju, a nie, jak twierdzi trzeci bliźniak Krzysztof Kledzik i polski trener zza Odry – marnowaniem własnej kariery.

Dla przypomnienia: analizę parti Wojtaszek-Mamedyarov można znaleźć na wielu stronach, w tym na mojej  stronie. Na uwagę zasługuje bardzo dokładna analiza Piotra Nguena:

Komentarz partii IM Piotra Nguyena

Biorąc pod uwagę, że Konikowski śledzi Danaiłowa na twitterze, proponuję mu zapoznać się twitem Danaiłowa o tej partii. Danaiłow o partii Karjakina wyraził się, że są „brilliant”, a nie dał żadnego przymiotnika partii Wojtaszka. Danaiłow z pewnością reprezentuje wyższy poziom niż Konikowski, dlatego Konikowski śledzi Danaiłowa, a nie odwrotnie.

BTW. Wywiad cz. 2 z Radosławem Wojtaszkiem (świetna inicjatywa Krzysztofa Jopka) doprowadził do wyjaśnienia niektórych „kontrowersji”. Jestem zdumiony wypowiedzią Jerzego Konikowskiego:

Skoczek2 5 maja 2017 o godz. 20:46

Szachista wybitny, człowiek marny. Wstyd! Słoma z butów!

Komentarze

Jurgen Pferd 2017-05-06 03:20
Najwyraźniej z wiekiem Jerzy Konikowski nie kontroluje "zwieraczy" psychicznych.
 
Gala 2017-05-15 16:59
Przeczytałam przed chwilą kolejne żale Jerzego Konikowskiego. Jedno jest pewne: Jerzy Konikowski nie może przyjąć do wiadomości, że jest "olewany" przez PZSzach. Ani zaproszenia na ważne uroczystości, ani "Hetmana" za twórczość literacką, ani prośby o pomoc w "problematycznym i kontrowersyjnym " systemie szkolenia. Za to wiele jadu i źle tłumionej zawiści pod adresem tych, którzy nie są "olewani".
Pozostaje udowodnić, że jest się wielkim. Jurku, większość książek napisałeś w języku niemieckim. Pochwal się nagrodami od niemieckiego środowiska szachowego. Nie słyszałam o żadnej, w każdym razie nie przedstawiłeś żadnego "wycinka" o nagrodach w Niemczech. A może dlatego stoją ci zadrą pod paznokciem "Hetmany" przyznawane w Polsce?

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież