Jaka jest główna różnica między arcymistrzem a amatorem?

Czy jest to wiedza debiutowa, umiejętność taktyczna lub znajomość końcówek? Nie. Jest to rozumienie pozycji na podstawowym poziomie, czyli zrozumienie gry w szachy.

Czy wiesz, dlaczego arcymistrzowie za każdym razem wygrywają z amatorami? Arcymistrzowie wygrywają, ponieważ rozumieją pozycję na szachownicy znacznie lepiej w dowolnym momencie i wiedzą, nawet bez jakichkolwiek obliczeń, jakie powinno być następne posunięcie.

Zbigniew Nagrocki

Manipulacje i plagiaty Jerzego Konikowskiego

Wersja Konikowskiego:

Udało mię się wygrać dzięki dobremu przygotowaniu debiutowemu oraz spokoju ducha!

Marcin Chojnowski napisał na facebooku:                       

A tutaj są wyniki tego turnieju który udalo mi sie wygrac.

Wersja zamieszczona przez Konikowskiego

Dla przypomnienia: Nazywam się Marcin Chojnowski. Mam wszczepiony implant ślimakowy do nerwu słuchowego. Dzięki temu mogę jakkolwiek komunikować się z innymi, gdy jest cisza obok mnie. Mam też zanik nerwu wzrokowego i z bliska widzę co sie wokół mnie dzieje. Na turnieje muszę jeździć z pomocnikiem, gdyż grając z niewidomymi nie słyszę jakie posunięcie zagrał na swojej szachownicy.

Oryginalny fragment listu Marcina Chojnowskiego:

Nazywam się Marcin Chojnowski. Mam wszczepiony implant ślimakowy do nerwu słuchowego. Dzięki temu mogę jakkolwiek komunikować się z innymi, gdy jest cisza obok mnie. Mam też zanik nerwu wzrokowego i z bliska widzę co sie wokół mnie dzieje. Na turnieje muszę jeździć z pomocnikiem, gdyż grając z niewidomymi nie słyszę jakie posunięcie zagrał na swojej szachownicy. Także na treningach u wybitnego trenera Ryszarda Bernarda w kadrze Cross cały czas mi koledzy mówili co mówi trener.

Jak widać, helmut prowadzi wojnę z polskimi trenerami i w związku z tym nie mogło mu przejść przez gardło, że Ryszard Bernard jest uważany za wybitnego trenera i dlatego manipuluje wypowiedziami innych.

****************

Konikowski napisał:

Anatoli Karpow – mistrz świata w latach 1975-1985 oraz 1993-1999: Każda faza partii, otwarcie, gra środkowa i końcówka ma duże znaczenie. Jeżeli na początku gry, któraś ze stron uzyska przewagę materialną lub pozycyjną, to zniwelować ją w grze środkowej będzie bardzo trudno. W tej sytuacji do końcówki może w ogóle nie dojść. Bez poprawnej gry w debiucie, nie można więc myśleć o sukcesach w szachach.

Garri Kasparow – mistrz świata w latach 1985 – 2000: Nie ma znaczenia jak dobrze grasz, nie możesz spodziewać się dobrych wyników, kiedy masz przegraną po debiucie.

Maciej Koziej – mistrz świata amatorów 2017: „Tajemnica sukcesu, to solidne przygotowanie debiutowe, ogrywanie pozycji z „Magnusem” (aplikacja), dokładne liczenie wariantów oraz odrobina szczęścia lub „pomocy z góry” (…) W przygotowaniu do partii skupiam się na debiucie, gra środkowa, końcowa czy trening kombinacji jest częścią mojego domowego treningu. Jednakże największą przyjemność czerpie z przeglądania debiutów. Fascynuje mnie mnogość idei oraz rozwiązań problemów jakie mogą powstać w określonych pozycjach. Przygotowanie odpowiedniego repertuaru debiutowego, ogarniam go na wspomnianej aplikacji oraz rozwiązywaniu zadań szachowy – klucz każdego domowego przygotowania. Samo zaś przygotowanie do partii to już przeglądanie partii przeciwników, analizowanie ich, oraz szukaniu odpowiedzi jak grać w powstałych pozycjach wzorując się na partiach czołowych arcymistrzów oraz sugestiach programów szachowych”

Jerzy Konikowski, nie podając źródeł tych wypowiedzi, sugeruje, że Anatolij Karpow, Garri Kasparow i Maciej Koziej powiedzieli to jemu. Nie znalazłem źródeł wypowiedzi Karpowa i Kasparowa, natomiast Maciej Koziej udzielił wywiadu na portalu InfoSzach, prowadzonego przez Piotra Nguyena. Fragmenty tego wywiadu zamieścił Jerzy Konikowski bez podania źródła i wycinająć wszystko, co było dla niego niewygodne i zaprzeczało jego obsesyjnym tezom.

Rozumiem, że Jerzy Konikowski miałby prawo do zamieszczenia podobnych wypowiedzi np. Kramnika, bo udowdnił nam, że stał obok Kramnika. Nie ma natomiast dokumentacji, że stał obok lub spacerował, jak w przypadku Marka Dworeckiego, z Karpowem i Kasparowem. Pomijam już Fischera i Carlsena.

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież