Drukuj
Kategoria: Jerzy Konikowski
Odsłony: 389

Mat

15 kwietnia 2017 o godz. 10:35

Prawdziwa koleżanka pana Jerzego Gala tak napisała u Pinokia:

——————————————-
Gala8 maja 2014 16:35
Dobrze się stało, że Pan, Panie Waldemarze, przeprosił Pana Kledzika, i to wyłącznie Pana Kledzika, bo to właśnie On „zbierał” za innych. Niektórzy użytkownicy „tamtego” blogu nie upoważnili Pana Kledzika do występowania w ich imieniu i nie popierają Jego akcji. Była szansa na konstruktywną polemikę, ale to właśnie Pan ją zaprzepaścił, nazywając, m.in., Kledzika „Bredzikiem”. Trudno w takiej atmosferze zachować spokój. Dostało się też Panu Jerzemu Konikowskiemu, który nigdy i nigdzie nie ubliżał Panu, a jedyną Jego winą jest obrona przed nieustannym pomniejszaniem jego zasług i osiągnięć.

https://szachowazaplatanka.blogspot.de/2014/05/nosorozec.html#comment-form

Sylwia, Tyś się chyba na łby pozamieniała ze swoim mężem, bo oboje macie źle pod kopułą. Napisanie, że Twój mąż nikomu nie ubliżał, jest zwykłym kłamstwem. Skąd wzięło się określenie „jogin wagi ciężkiej”, które używałaś nagminnie, skąd powstał post o staniu na głowie? Przecież to Twój mąż uznał to za sensację i chciał to rozpropagować. Nie kto inny, tylko państwo Konikowscy chcieli, żebym porozmawiał z Panią Szczurek i rozwiązał tajemnicę „zjedzonego ciastka”. Jak również, dlaczego to wszystko znikło z facebooka. Chcieliście to wałkować bez końca, a wyjaśnienie tego spowodowało, że miałem już serdecznie dość waszego matacwa. Po raz n-ty informuję cię, Jurek, że to Pani Szczurek przeprosiła Waldemara Świcia, ale ty tego, jak zwykle, nie przyjąłeś do wiadomości, bo jesteś głupszy od polskiego ormowca.

Jeżeli twój multinikujący BS stwierdza „prawdziwa koleżanka pana Jerzego Gala”, to może wyjaśnisz, dlaczego ta idylla skończyła się.

Ostrzegam was przed kopiowaniem czegokolwiek na moim blogu bez podania źródła. Na moim blogu jest trademark, jeśli tego nie widzicieliście, to jesteście dwie szkapy dorożkarskie z klapkami na oczach.

Mat 15 kwietnia 2017 o godz. 16:35          

Dobrze, że Hetman przyznał się, że jest mężczyzną. Tak więc Zibi z Hameryki kolejny raz pomówił panią Sylwię. Szkoda tylko, że Hetman nie wyjaśnił tej sprawy na blogu Krzysztofa Jopka.

Chyba się z choinki urwaliście, albo macie całkowity zanik pamięci. Sylwia, przecież to Ty powiedziałaś mi o swoich nikach, więc nie muszę bawić się w zgadywanego. Jaką wartość ma przyznanie się anonima, że jest mężczyzną? Śmieszni jesteście.

A teraz coś bardziej ostrego z życzeniami wielkanocnymi.

Ostatnio przypomniałem sobie „Rotę”:

...Nie będzie Niemiec pluł nam w twarz
i dzieci nam germanił...

Komentarze

Jurgen Pferd 2017-04-16 04:37
Czy J i S Konikowscy mają niemieckie paszporty?
 
Katarzyna 2017-04-16 12:00
Wchodzę tu czasem, czytam i oczom nie wierzę. Nie dość, że pisze Pan rzeczy, o których nie ma Pan bladego pojęcia, to jeszcze potrafi Pan wszystkich przy tym skutecznie naobrażać. Po pierwsze - to, o czym pisałam na swojej stronie było w 100% prawdą i nie było tam żadnego naciągania faktów. Po drugie - nikogo i za nic przepraszać nie musiałam i nie muszę. Po trzecie - mogę się z kimś nie zgadzać w kwestii opieki nad dziećmi ( ja osobiście bardziej zwracałabym uwagę na cudze, za które jestem odpowiedzialna, niż na własne) ale równocześnie cenić tą samą osobę za inne rzeczy ( np. bycie ulubionym wykładowcą syna za czasów jego pobytu w MASZ czy poświęcenie się w wykształcenie niezliczonej ilości dzieci, której te szachy jednak dużo dobrego dały. Po czwarte - co do obrażania pana Jerzego może wszyscy powinniście się jednak troszeczkę zastanowić, bo jemu również zależy dokładnie na tym samym, co Wam wszystkim. Poza tym jest chyba jedyną nieznajomą mi osobiście osobą, która potrafi dla kogoś coś BEZINTERESOWNIE robić, nie obnosząc się przy tym na cały świat i nie chwaląc się innym ( dałem, wysłałem, zrobiłem). Więc przy tych Świętach, oprócz zdrowia dla siebie i dla Was oczywiście, życzę Wam wszystkim zgody. Bo życie jest za fajne i za krótkie, żeby je zmarnować na żarcie się między sobą.