Państwo Konikowscy zalożyli nowy cykl – Trenerzy szachowi. Cel tego cyklu jest dość przejrzysty. Najpierw przejechać się po Waldemarze Świciu, a potem wznosić pod niebiosa nieosiągalne dla zwykłych śmiertelników sukcesy „trenera” Jerzego Konikowskiego.

Pod tym wpisem ukazało się aż osiem (! – zajęło to 2,5 godziny) komentarzy tego bardzo dobranego małżeństwa:

Skoczek2, 27 listopada 2016 o godz. 10:20: No comment.

Hetman, 27 listopada 2016 o godz. 11:11: Kiedyś atakowano Pana Konikowskiego, że wykorzystuje warianty z Chessbase. I to było niby takie złe. A teraz jakoś wszyscy milczą i udają że wszystko jest OK, gdy pomimo szumnych zapowiedzi o robieniu własnych komentarzy do meczu, WŚ bez cienia wstydu, metodą „kopiuj-wklej” zamieszcza u siebie komentarze S.Polgar.

Sylwia, czytaj trzeba ze zrozumieniem i do końca. Gdybyś to robiła, to zauważyłabyś, że autorką tego wpisu jest gala. I powinnaś też wiedzieć, że już ponad 10 lat temu Gala uzyskała zgodę Susan Polgar na tłumaczenie jej komentarzy na żywo na język polski. Kolejny niewypał. I, Sylwia, czy przypadkiem nie powinnaś przeprosić WŚ za nazwanie go „byłym trenerem MASZ”? Z pewnych źródeł mam informację, że Waldemar Świć właśnie teraz przebywa w Spale na kolejnej sesji Akademii Szachowej. Skąd Ty czerpiesz takie informacje? Nie masz cienia wstydu, wymyślając takie bzdety.

A co z szumnie zapowiadanymi komentarzami Jerzego Konikowskiego? Jak dotychczas, tylko kopiowanie fragmentów partii, bez wyjaśnienia o co chodzi i pisanie tego, o czym wszyscy, nawet Jerzy Konikowski, wiedzą,

Mam bezpośredni dostęp do meczu i musiałem na własnej skórze przekonać się, że w trójkę podjęliśmy się trudnego zadania. Główną przeszkodą jest to, że nie wszyscy mieszkamy w tej samej strefie czasowej. Równie ważny jest nadmiar obowiązków – nie dało się pogodzić różnicy czasu z obowiązkami i nasze przedsięwzięcie było próbą. Okazało się, że trzeba do tego podejść inaczej, może jeszcze na coś takiego porwiemy się.

gambit, 27 listopada 2016 o godz. 11:28: Pewnie obowiązuje tylko jedna wersja komentarzy,i tego należy się trzymać.

Zdumiewające jest i godne pochwały, że obecnie prawie na każdej polskiej stronie są pisane komentarze bez znaczków z ChessBase, które bardzo lubi właściciel pewnego blogu (JK). Np. bardzo dobre komentarze nagrywają i piszą Piotr Nguyen, Krzysztof Jopek. I tu zrozumiałem,dlaczego Krzysztof Jopek dostał Hetmana za publicystykę szachową. Jego wpis o wygranej Karjakina z Carlsenem zachęcił czytelników do zamieszczenia 58 komentarzy, a wpis Jerzego Konikowskiego o tej samej partii – 5.

Adamek, 27 listopada 2016 o godz. 12:48: Gdyby W.Świć miał trochę honoru, to by wstawił przynajmniej komentarz, a najlepiej krótki wpis wyjaśniający, że pomimo zapowiedzi nie może na bieżąco komentować partii, dlatego w zastępstwie musi dać komentarz S.Polgar. A dla Z.Nagrockiego jakimś dziwnym trafem to jest ok, że Świć robi kopiuj-wklej i ani się nie zająknie nad tym. Kiedyś gdzieś czytałem, że w naukach humanistycznych takie „kopiuj-wklej” do swoich prac, czasami całych rozdziałów publikacji czy książek innych autorów nazywa się szumnie „kompilacją”.

Nie roszczę sobie pretensji do miana drugiego szachisty Krakowa, nie próbuję po trupach zapisać się w historii szachów. Na pewnym blogu Jeżyka K. od dłuższego czasu trwa niwelowanie ciemiężnej ale marnej 50-letnej pracy Jerzego Konikowskiego. Im więcej Jeżyk K. pisze o sobie, tym głębiej grzęźnie w stworzonym przez siebie szambie.

Gdyby Państwo Konikowscy mieli trochę honoru, to by przeprosili Waldemara Świcia za rozsiewanie plotek.

A Waldemar Świć nie ma powodu do jąkania się. Jeszcze nie zauważyłem jego wpisu, który byłby skopiowaniem cudzej pracy. Na szczęście, WŚ ma coś do pokazania swoim uczniom, czego nie da się powiedzieć o ... mniejsza o to.

Sylwia, raz jeszcze – czytaj ze zrozumieniem i do końca, może zaczniesz w końcu pisać z sensem.

Skoczek2, 27 listopada 2016 o godz. 13:21: Trenerowi MASz starczyło „sił” do 5-ej rundy. Może choć ostatnią rundę skomentuje samodzielnie w ramach „elementu samopoznania”.

Skoczek2, 27 listopada 2016 o godz. 13:28: @Adamek: komentarze S.Polgar (pewnie za jej zgodą) tłumaczy na j.polski dawna bywalczyni polanickich turniejów. A później trener Świć ctrl+c ctrl+v. To taki trójkąt z Nagrockim – jako motywatorem Świcia do komentowania.

Jurek, jesteś naprawdę cienki bolek, a muszę Ci powiedzieć, że Macy’s zrobił bardzo fajną paradę na Święto Dziękczynnienia. Wiesz, że Macy’s ma olbrzymie okna i nie muszę Ci przypominać, co możesz zrobić w jednym z tych okien.

Żeby nie być gołosłownym, to Jerzy Konikowski, po tylu latach prowadzenia blogu jeszcze nie umie używać funkcji Ctrl+c i Ctrl+v, czego przykładem jest wpis o wywiadzie z Anandem. Wideo, które automatycznie się otwiera, świadczy o niekompetencji tego znanego blagiera.

Dominik, 27 listopada 2016 o godz. 14:34: A ja Panu Waldemarowi się nie dziwię, że zabrakło mu sił na dalsze komentowanie na żywo partii. Jest przecież duża różnica czasu i Pan Waldemar musi mieć siły na treningi z młodzieżą. To jest ważniejsze od tego mało ciekawego meczu.

Skoczek2, 27 listopada 2016 o godz. 15:32: Dla naszych Czytelników mamy niespodziankę: stworzyliśmy trzyosobowy zespół, który będzie zajmował się szczegółowym sprawozdaniem z meczu. I tak: Zbigniew Nagrocki jest akredytowany przy meczu, będzie brał udział w konferencjach prasowych po zakończeniu partii, fotografował i odnotowywał wszystko to, co nie pojawi się na oficjalnej stronie http://www.worldchess.com. Wszystkie partie meczu będą komentowane przez trenera Młodzieżowej Akademii Szachowej Waldemara Świcia. Skomentowane partie będą się ukazywały tutaj i na blogu Waldemara Świcia (www.szachowazaplatanka.blogspot.com). Mistrz Waldemar Świć jest odpowiedzialny za merytoryczną stronę meczu. Ja odpowiadam za stronę techniczną, jak również za tłumaczenie na język polski ciekawszych wypowiedzi o meczu”.Słowem – profesjonalizm.

Jurek, słowo „profesjonalizm” jest dla Ciebie słowem nieznanym, więc nie ośmieszaj się. Dla Ciebie utrzymankowie Polskiego Związku Szachowego są profesjonalistami. A jeśli Ty jesteś profesjonalnym trenerem, to ja jestem Chińczykiem, a na poparcie moich słów mam Twoją wypowiedź na temat Marka Dworeckiego – „mam prawie wszystkie ksiązki Dworeckiego, a żadnej nie przeczytałem”. A tyle masz do powiedzenia na Jego temat. Nawet nie zasługujesz na czyszczenie nagród Marka Dworeckiego, nawet na pomysł z przyrównaniem Ciebie do Niego. Profesjonalistą był Alek Wojtkiewicz, który według Ciebie chciał pisać z Tobą książkę, co z łatwością mogę udowodnić, że jest to Twoje kolejne kłamstwo.

Sylwia, jeżeli chcesz, żeby ktokolwiek brał poważnie wypowiedzi Twojego męża o jego „pracy trenerskiej” w Krakowie, to poszukaj kogoś, kto to potwierdzi, a ja teraz wybieram się na kilka miesięcy do Krakowa. Przypominam sobie fakt, że Twój mąż uprawnienia trenerskie zdobył pod koniec lat siedemdziesiątych. Trochę kłania się matematyka, chyba umiesz liczyć. Informacje Jerzego Konikowskiego oparte są na jego własnych wypowiedziach i linkach prowadzących do jego wypowiedzi. A dwaj jego uczniowie, o których dość często pisze (Wojtaszek, Naiditsch), nie chcą się do niego przyznać.

Bardzo mi się podobował wpis Twojego męża dotyczący zdjęcia z Malty. Ma rację, bo jest w tłumie i nikt dotychczas go nie rozpoznał i muszę przyznać, że ja, który pamięta jak wtedy wyglądał Jerzy Konikowski, też go nie rozpoznałem. Musiał więc zatrudnić „gościa”, który go rozpoznał. Sylwia, jeśli dotychczas tego nie wiedziałaś, to się nazywa manipulacją.

Manipulacją i żenadą jest kolejny temat „Album o sukcesie Polek w Baku 2016”. We właściwym czasie, czyli tuż po zdobyciu przez Polki srebra, Konikowski nie raczył im pogratulować, tak samo jak zacina mu się komputer i dlatego nie może pogratulować trenerowi Markowi Matlakowi. Ale cóż można wymagać od pewnego blogu JK.?

Czekamy na świeże spojrzenie na ten „skandal copy-and-paste” Krzysztofa Kledzika, amatora i innych „gości”. Przecież to są specjaliści od sytuacji szachów w Polsce.

A Jerzy Konikowski powinien wytłumaczyć taki wpis: W pierwszym kole przeszedłem mistrza Manasterskiego z Wrocławia. Jak przeszedł mistrza Manasterskiego? Poszedł do Wrocławia i przeszedł? Bo moje źródło mówi, że przeszedł walkowerem. Czy to przypadkiem nie jest manipulacja?

BTW. Jurek, obrze, że wreszcie publicznie przyznałeś, kto jest odpowiedzialny za obnażanie Twoich gierek dotyczących polskich szachów, z którymi nie masz nic wspólnego od 2000 roku. Czyżbym się mylił? Mam też pytanie, jak to było z Twoją symultaną z juniorami z MASz? Jakoś nie chwalisz się tym wynikiem.

A Ty, Sylwia, sprawdź, jakie miejsce zajął KKSz Hutnik po odejściu Jerzego Konikowskiego. Wydaje się, że wyszło to klubowi tylko na dobre.

Komentarze

karol 2016-11-28 10:13
istna komedia. Pan JK rozmawia sam ze sobą o wszystkim, tylko nie o meczu szachowym o mistrzostwo świata. Proponuje zmienić tytuł bloga z "Szachy w moim życiu", na 'Pieprzenie w moim życiu'.
 
Waldemar 2016-12-06 20:07
Raczej na Szachy w mojej rzyci!
 
Gala 2016-12-07 22:09
To już jest jakaś paranoja. Jerzy Konikowski zamieszcza swoje apodyktyczne stwierdzenia, po czym powołuje się na nie, dowodząc swoich tez. Mrożek by tego lepiej nie wymyślił.
 
 

Dodaj komentarz


Kod antyspamowy
Odśwież